Sopot - Jeden urlop w cenie dwóch.
Miłe miejsca często mogą się znudzić. W naszym przypadku przez kilka lat szukaliśmy takiego miejsca jak Sopot i teraz chyba nie szybko grozi nam nuda w tym mieście. Początkowo jeździliśmy do Międzyzdrojów, potem do Świnoujścia, Kołobrzegu, Krynicy Morskiej, Mielna, Jastarni, a nawet byliśmy w Helu. Każde z tych miejsc nam nie pasowało. Recenzentami było sześć osób + pies. Trudno było znaleźć konsensus. O ideale nie marzyłem. Stał się jednak chyba cud. W Sopocie wszystkim się podobało. Nie wiem, co takiego się stało, że wszyscy wybrali to miejsce. Ja co prawda liczę pieniądze i nie byłem za Sopotem, ale znaleźć miejsce, które podoba się piątce pasażerów i psu, nie było przecież łatwe. Musiałem udać, że mi też się tam podoba. Tak naprawdę to
Sopot bardzo mi się podobał, ale przecież nie jest on zbytnio tani. Na Monciaku można wiele kasy przepuścić, a my tam jeszcze mieliśmy apartament. Cóż, pierwsze poranne zakupy bagietek i bułeczek robiliśmy na Monciaku, a obiadek i kolacyjka również tam. Po tygodniu, zadowoleni wróciliśmy do domu, tydzień przed czasem.