Pobierowo - Morskie jezioro.
Wielokrotnie byłem w Pobierowie, ale raz pobyt tam, był bardzo niesamowity. Wyjeżdżałem jak zawsze samochodem z Kamiennej Góry około godziny 24 tej. Na trasie mimo wszystko w porze nocnej jest trochę mniej samochodów, a poza tym, wykorzystałem czas, bo wieczorem wróciłem z pracy. Dwutygodniowy urlop zamierzałem spędzić tak jak najczęściej miało to miejsce. Samochód Skoda Felicja kombi, była przygotowana do jazdy, a dzięki zastosowaniu gazu LPG, dojazd był bardzo tani. Trasa dojazdowa do Pobierowa niemal zawsze była ta sama. Z Kamiennej Góry przez Bolków, Jawor, Legnicę, Lubin, Polkowice, Nową Sól, obwodnicę Zielonej Góry, Sulechów, Świebodzin i tam niestety musiałem przerwać wyprawę. Przegrzałem silnik i pękła uszczelka w taki sposób, że płyn chłodzący wcale nie zostawał w zbiorniku. Przerwa do rana nie była przyjemna.
Pobierowo w pewnym sensie oddalało się. Remont silnika w jednym z zakładów miał trwać około 3 dni, a okazało się tygodniem, w czasie którego moje dzieci, zamiast oglądać morze i Pobierowo, kąpali się w Jeziorze Niesłysz.

Zobacz pozostałe: